Dlaczego „boimy się” suplementów?

Często przeraża nas sama nazwa „suplementy”, choć nie bardzo wiemy, co się za tym kryje. A jeżeli coś jest nieznane, to najczęściej to demonizujemy… 😉

Suplementy kojarzą się większości ludzi z jakąś „straszną chemią”, która uczyni z nas wielkie monstra, albo wręcz zabija…

trucizna 2

 

Ale czy rzeczywiście powinniśmy się ich obawiać? J Czym są w ogóle suplementy diety?

Suplementy, zgodnie z ustawą o warunkach zdrowotnych żywności i żywienia, to środki spożywcze, które mają uzupełniać normalną dietę. Są skoncentrowanym źródłem witamin, składników mineralnych i innych substancji wykazujących efekt odżywczy lub inny fizjologiczny…

Brzmi strasznie? Wręcz przeciwnie! Ale przejdźmy dalej.

Suplementy diety są wprowadzane do obrotu w opakowaniach jednostkowych, w formie umożliwiającej dawkowanie, a więc w postaci tabletek, drażetek, syropów itp. Jako środki spożywcze muszą mieć cechy i spełniać kryteria, za pomocą których charakteryzuje się żywność pod względem jakości sensorycznej, wartości odżywczej i bezpieczeństwa dla zdrowia konsumenta.

Tyle tytułem samej definicji. Jak widać normy jakości i bezpieczeństwa, w przypadku suplementów są dość rygorystyczne.

A zatem nasz „demon” nie jest wcale taki straszny jakby się na pozór wydawało.

suple 2

 

Zaraz podniosą się głosy sprzeciwu – „ale to jednak chemia”!

No oczywiście, że chemia! Ale zastanówmy się nad taką kwestią, co się kryje pod tym strasznym słowem? Lubimy często go nadużywać, zapominając zupełnie o tym, że chemia to tak naprawdę cały otaczający nas świat! Woda, ziemia, powietrze, pokarm i napoje. Wreszcie MY SAMI to przecież jedna wielka „tablica Mendelejewa”…

chemia

 

Celowo tu podkreśliłem pokarm i napoje, czyli ogólnie dostępną żywność, żeby uzmysłowić że bywa ona, w porównaniu do suplementów diety, nierzadko szkodliwa!

Tak, tak… mówię o powszechnie dostępnych produktach żywnościowych, dostępnych na półkach sklepowych. Ilu z nas robiąc zakupy spożywcze, weryfikuje ich skład???

Jak wielu z nas tak naprawdę ma świadomość tego, co spożywa w codziennej diecie?

Ktoś może powie – „jem świadomie, tylko sprawdzone produkty”… Ale czy na pewno?

Ot choćby popularny w większości diet –  chleb. Cóż groźnego może być złego w chlebku? Sprawdźmy co dodaje się do tego produktu.

chleb pokrojony

 

Skład chleba: tłuszcz, słód, mąka, syrop glukozowykarmel, serwatka w proszku, środek poprawiający mąkę – E300, konserwanty – E262stabilizatoryguma guar – E412

Założę się, że wiele osób nie ma w ogóle pojęcia co to jest. I nic dziwnego. Sam często mam wątpliwości, co poszczególne symbole oznaczają. A są ich przecież tysiące!

 

Ale przyjrzyjmy się dokładniej naszemu chlebowi. Jakież to „ciekawostki” w sobie kryje?

Syrop glukozowy – stanowi zagrożenie dla wystąpienia nadwagi i otyłości, ponieważ fruktoza, będąca podstawowym składnikiem syropu, jest w całości przetwarzana w organizmie człowieka na trójglicerydy, które następnie przetwarzane są na tkankę tłuszczową.

Karmel – syntetyczny brązowy barwnik stosowany m.in. w napojach, wyrobach cukierniczych. Spożywany w nadmiernych ilościach może doprowadzić do problemów żołądkowych oraz nadpobudliwości.

E262 – octan sodu – na pozór nieszkodliwy dla zdrowia, lecz zdecydowanie powinni go unikać np. chorzy cierpiący na nietolerancję octu.

Stabilizatory – to substancje, których rolą  jest utrzymanie właściwej struktury produktu spożywczego. Popularnym stabilizatorem jest Acetylowany adypinian diskrobiowy –  E1422 – czyli skrobia modyfikowana. Jest ona pochodną skrobi uzyskanej z ziemniaka, kukurydzy, pszenicy.

Guma guar –  jest substancją naturalną, którą pozyskuje się z nasion rośliny Cyamopsis tetragonoloba. Zbyt duże ilości mogą spowodować dolegliwości  układu pokarmowego, takie jak wzdęcia, biegunkę lub mdłości.

 

Ktoś znowu powie – no dobrze, ale coś trzeba jeść…

Naturalnie że tak! Nie zamierzam tu nikogo zniechęcać do spożywania pokarmów. Chodzi raczej o świadomość. I obalenie mitu, że suplementy diety to chemia, więc musi być szkodliwa.

Zatem nie dajmy się zwariować.

Owszem chemia bywa szkodliwa. Dlatego warto zachować umiar przy jej stosowaniu.

 

suple rygor

 

Ale wracając do samych suplementów to są one, wbrew pozorom, bezpieczniejsze od przetworzonych produktów spożywczych, z tego prostego względu, że ich produkcję regulują dużo bardziej restrykcyjne normy. Wystarczy zatem stosować do zalecanych dawek, a nic złego nie powinno nam się przytrafić… 🙂

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Jedna myśl na temat “Dlaczego „boimy się” suplementów?

Dodaj własny

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s

Blog na WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑

%d blogerów lubi to: